Jak grzyby po deszczu mnożą się alternatywne substytuty mięsa na bazie składników pochodzenia roślinnego, jednak prawdziwych smakoszy nie tak łatwo nabrać. Zawsze można się do czego przyczepić, ale obiektywnie patrząc daleko substytutom mięsa do pierwowzoru, poza tym nieuchronnie nasuwa się pytanie, po co to wszystko? Oczywiście chodzi o nasze zdrowie, planetę, florę i faunę, a jakże.